Zapraszam Was dziś do poznania historii Dominiki. Dominika była moją uczennicą na boot campie z języka niemieckiego i właśnie w taki sposób się poznałyśmy. Jest naprawdę zakręcona pod względem języków, zna bardzo dobrze język angielski, rosyjski i francuski, uczy się hiszpańskiego i niemieckiego. A od października zaczyna naukę węgierskiego na filologii ugro-fińskiej.

 

Historia Dominiki

Hej. Nazywam się Dominika. Jestem dwudziestodwuletnią studentką Politechniki, zakochaną w językach obcych.

Języki obce towarzyszyły mi od najmłodszych lat, jednak prawdziwa pasja i chęć zostania poliglotką (cel nadal nie osiągnięty, ale bardzo się staram ;-)) zrodziły się dopiero na studiach. Otoczona osobami mówiącymi w przeróżnych językach zakochałam się w przeróżnych brzmieniach, akcentach, dźwiękach no i oczywiście chciałam zrozumieć o czym oni między sobą rozmawiają xD

 

Język angielski
Zacznę od języka który w dzisiejszych czasach staje się powoli normą i bardziej dziwi to, że ktoś go nie zna, niż gdy posługuje się nim płynnie. A więc język angielski. Jest to zdecydowanie język, w którym czuję się najpewniej i często swobodniej niż w języku polskim. Naukę zaczęłam już w przedszkolu, później oczywiście na każdym etapie edukacji był to mój ‘’pierwszy’’ język obcy. Bardzo pomogły mi również zajęcia w szkole językowej, jednak jako, że w pobliskim mieście, w którym znajdowały się wszystkie szkoły językowe zaczęło brakować grup powyżej poziomu B2 musiałam znaleźć inne rozwiązanie. I właśnie wtedy zaczęłam oglądać przeróżne seriale, najpierw z polskimi napisami, później z angielskimi, a po jakimś czasie już bez nich. Był to strzał w dziesiątkę praktycznie nieświadomie nauczyłam się wielu słów i wyrażeń, które ciężko jest znaleźć w podręcznikach. W międzyczasie zaczęłam też czytać książki w oryginale i wpadłam na pomysł studiów anglojęzycznych. I tak teraz studiuję w tym języku już czwarty rok i uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Angielski pomógł mi również w nauce kolejnych języków, gdyż mam dostęp do większej ilości materiałów do nauki.

 

Język francuski

Język francuski, a bardziej jego pojedyncze słowa i brzmienie poznałam chyba jeszcze wcześniej niż te z języka angielskiego. Najpierw pojedynczych słów nauczyłam się od koleżanki mojej mamy, która jest nauczycielem języka francuskiego. Później od czwartej klasy szkoły podstawowej i gimnazjum francuski był moim ‘’ drugim’’ językiem obcym. Brałam udział w konkursach recytatorskich i pamiętam, że raz udało mi się nawet wygrać plastikowy zegarek;-) O ile nagroda może bardzo atrakcyjna nie była, o tyle myślę, że te konkursy bardzo pomogły mi w nauce wymowy. Niestety nauka w szkole podstawowej i gimnazjum ograniczyła się tylko do podstaw i mimo, że trwała aż 6 lat podczas pobytu we Francji musiałam cały czas posiłkować się angielskim . I wtedy postanowiłam , że tak być nie może i muszę w końcu zacząć mówić płynnie.

 

Język rosyjski

Język rosyjski pojawił się w liceum, gdyż w klasach matematyczno- fizycznych w moim liceum nie było możliwości nauki francuskiego. Musiałam więc bardzo szybko nauczyć się cyrylicy i nadrabiać braki, gdyż okazało się, że większość osób w klasie rosyjskiego uczyła się przez sześć lat. Udało mi się szybko przyswoić podstawy ( najpierw metodą ‘ jak nie znam słowa – napiszę je cyrylicą po polsku, a nóż widelec akurat rosyjski odpowiednik jest bardzo podobny). W dość spokojnym tempie przygotowałam się do matury z tego języka ( nie była mi ona do niczego potrzebna, ale chciałam sobie udowodnić, że udało mi się osiągnąć zamierzony poziom i że czegoś się przez te trzy lata liceum nauczyłam ) I o ile nie był to i nadal nie jest to mój ulubiony język staram się go sporo używać i z nim obcować , tak aby utrzymać ciężko wypracowany poziom C.

 

Język hiszpański

Następnym językiem był hiszpański. Wybrałam go jako lektorat na uczelni. Już po pierwszych zajęciach zakochałam się w tym języku i jak tylko skończyłam w tym samym roku sesję znalazłam nauczycielkę, która prowadzi ze mną lekcję na Skype’ie. Teraz minął dopiero rok odkąd zaczęłam naukę tego języka ,ale mogę szczerze powiedzieć, że jest to również język, w którym robię najszybsze postępy i szczerze polecam go wszystkim, którzy zastanawiają się jakiego języka obcego powinni zacząć się uczyć . Nauka hiszpańskiego to sama przyjemność, jest to również język, w którym na początku nauki najszybciej zobaczymy pierwsze efekty, więc jest to świetna opcja dla osób które mają problemy z motywacją (oczywiście nie zawsze będzie tak kolorowo jak na początku, ale co się tyczy wszystkich języków, gdy już zauroczymy się danym językiem, żadne struktury gramatyczne nie będą nam straszne).

 

Język niemiecki

No i został język, który przysporzył mi najwięcej problemów i wywołał miliony myśli, że to jednak język nie dla mnie i nigdy się go nie nauczę. Na szczęście z pomocą przyszła mi Sandra 😉 Gdy na uczelni musiałam wybrać jeszcze jeden lektorat, a nie chciałam, by był to hiszpański, gdyż miałam już świetną nauczycielkę zdecydowałam, że na pewno w przyszłości przyda mi się niemiecki. No i koszmar się rozpoczął. Zajęcia nie były zbyt ciekawe i nie zachęciły mnie do nauki. Zasady gramatyczne zaczęły mnie przerażać no i nie potrafiłam złożyć nawet prostego zdania. Po zakończeniu semestru mimo, że zdałam egzamin z niemieckiego na bardzo dobrą ocenę bardzo się zniechęciłam i na chwilę go porzuciłam. Po jakimś czasie postanowiłam, że muszę jeszcze raz spróbować i zaczęłam naukę od nowa. Kupiłam kilka książek zaczęłam oglądać videa i zapisałam się na miesięczny kurs do Sandry. No i lipiec odmienił mój pogląd na język niemiecki. Nadal nie mogę powiedzieć, że jest to mój ulubiony język, ale już nie pałam do niego taką nienawiścią . Potrafię coraz swobodniej ułożyć prostą wypowiedź ( niestety nadal mam problemy z wymową i moim co ciekawe dziwnym francusko – niemieckim akcentem), czytam lektury uproszczone, oglądam filmiki na Youtube i jestem zachwycona, że w końcu coś rozumiem. Mam nadzieję, ze za rok będę płynnie posługiwała się tym językiem, w każdym razie taki jest plan 😉

 

Język węgierski i fiński

Na koniec wspomnę tylko o dwóch językach, z które dopiero będę poznawać. Zdecydowałam, że jeden kierunek studiów to dla mnie za mało i chcę zobaczyć jak wygląda studiowanie filologii. Wybór padł na filologię ugrofińską. Tym samym już w październiku zacznę naukę węgierskiego, a za dwa lata fińskiego. Języki stały się nie tylko moją pasją ,ale też niejako stylem życia. Gdyż aby utrzymać wszystkie te języki na odpowiednim poziomie i nadal gromadzić przeróżne certyfikaty, które uwielbiam kolekcjonować , muszę wygospodarować sobie przynajmniej kilka godzin w tygodniu, aby porozmawiać z native speakerami, albo nauczycielami na Skype, poczytać książki, coś pooglądać. Jednak ja taki tryb życia uwielbiam, a naukę języków traktuję jako swój sposób na relax i odpoczynek.

 

Sposób na naukę

Mój sposób na naukę to przede wszystkim oglądanie filmów, filmików i mnóstwa seriali w językach obcych ( uwielbiam seriale same w sobie, więc też jest to dobry pretekst na zmarnowanie 40 min cennego czasu na oglądaniu błahej telenoweli ;)) , rozmowy z ludźmi i czytanie książek. Nie jest to nic odkrywczego. Metoda jest ważna, ale najważniejsze jest to aby nauka języków sprawiała nam przyjemność i stała się zabawą a nie obowiązkiem. Uwielbiam rozmawiać w obcych językach, pomagać, gdy ktoś ma z nimi jakieś problemy oraz motywować i zachęcać innych do nauki języków obcych. I mimo że mam nadzieję związać swoją przyszłość z byciem inżynierem i zajmowaniem się czymś powiązanym z samolotami, mam również nadzieję, że uda mi się te dwie dziedziny połączyć i znajdę czas na dalsze doskonalenie swoich językowych umiejętności i kiedyś osiągnę wymarzony cel i będę się mogła nazwać poliglotką 😉

Jakie mam plany na przyszłość ? Na pewno na tych językach się nie skończy. Najpierw opanuję węgierski, później zajmę się fińskim, a w między czasie na pewno kiedyś nie wytrzymam i zacznę się uczyć włoskiego, portugalskiego i rumuńskiego, gdyż niesamowicie podoba mi się ich brzmienie.

 

 

 

Follow my blog with Bloglovin