Wszystko co dobre, szybko się kończy. Więc skończyło się niestety również nasze Wyzwanie Poliglotki. Mam nadzieję, że również dobrze się bawiliście.

Ten miesiąc upłynął mi przede wszystkim pod znakiem oglądania filmów i słuchania Geo. Nauczyłam się w końcu literować moje imię i nazwisko po włosku, wypadało przecież w końcu po tylu latach 🙂 Nauczyłam się całego mnóstwa nowych słów i przysłów, dużo czytałam i przede wszystkim bardzo dużo po włosku rozmawiałam. Krótkie podsumowanie mojego Wyzwania znajdziecie w poniższym nagraniu.

 

 

A tutaj wszystkie nagrania ze wszystkich dwudziestu jeden dni Wyzwania: Dzień 1, Dzień 2, Dzień 3, Dzień 4, Dzień 5, Dzień 6, Dzień 7, Dzień 8, Dzień 9, Dzień 10, Dzień 11, Dzień 12, Dzień 13, Dzień 14, Dzień 15, Dzień 16, Dzień 17, Dzień 18, Dzień 19, Dzień 20 (tutaj jest kiepski dźwięk, więc cierpliwości!), Dzień 21.

 

W Wyzwaniu Poliglotki brały również udział Agnieszka z bloga lifemanagerka.pl oraz Olga z bloga MakeHappyDay.com. Wpadajcie do nich zobaczyć podsumowanie. Dziękuję Wam dziewczyny serdecznie!

Make Hapy Day

Olga pisze między innymi tak:

„Kończące się dla mnie Wyzwanie Poliglotki to dla mnie tak naprawdę dopiero początek. I jestem pewna, że jak tylko warunki do nauki znowu będą sprzyjające, to będę ją kontynuować. Chociaż wiecie co? Tak naprawdę dzięki wyzwaniu Madame Polyglot, uczę się tego języka codziennie. I chociaż nie realizuję planu, nie wypełniam kalendarza, nie przeznaczam na naukę konkretnej ilości czasu to i tak się uczę. Bo zaczęłam uważniej wsłuchiwać się w to, co słyszę w radiu. Próbuję zrozumieć, co mówią do mnie dzieci w przedszkolu Leny. Przeglądając różne serwisy internetowe staram się czytać – powtarzam sobie na głos, to co przeczytam – i rozumieć, co czytam. Częściej zaglądam do słownika. I coraz lepiej odnajduję się na sklepowych zakupach. Nawet przeglądając ofertę sklepów on-line wiem już, co i w jakiej kategorii znajdę. Do tej pory robiłam to wszystko po omacku. Więc chyba jednak sukces, co? Nie taki, jaki planowałam odtrąbić podejmując wyzwanie, ale jednak sukces.”

 

Poza tym w Wyzwaniu wzięły również  udział inne blogi, więc zapraszam Was również do nich: Notatnik Poliglotki, Happyholic, Kinga Czyta, Hiszpańska Salsa, Bedkowska, Adzik Wanders, Nika Ogólnie, Bilib World, Signora Errore. Na szczególne wyróżnienie zdecydowanie zasłużyła KINGA CZYTA, która każdego tygodnia, regularnie publikowała posty o postępach w nauce angielskiego z wyszczególnieniem aktywności każdego dnia! kinga-czyta

Kinga w podsumowaniu pisze tak:

„Wyzwanie to pozwoliło mi na odkrycie nowych metod nauki. Zobaczyłam na przykład, że nauka słówek to nie tylko mój ukochany Memrise, gdzie są już gotowe listy, ale też można oglądać wszelkiego rodzaju filmy i to z nich wyłapywać przydatne zdania i od razu uczyć się ich w odpowiednim kontekście. A to, jak już teraz sama się przekonałam,  jest bardziej wartościowy sposób nauki. Co więcej, dzięki temu wyzwaniu zmotywowałam się w końcu do przeczytania kolejnej książki w oryginale. Odważyłam się także na oglądanie filmów, czy serialu bez pomocy napisów i zobaczyłam, że naprawdę dużo rozumiem i jeszcze kilka miesięcy intensywnej nauki i powinno tylko lepiej. Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem teraz zmotywowana do dalszego działania, bo w końcu czuję, że coś ruszyło, a moje językowe cele mają szansę się spełnić. „

Kinga, gratuluję! Wytrwałaś ze mną do końca, jesteś wielka! 🙂

 

Dziękuję Wam wszystkim za wzięcie udziału!

 

Teraz możemy się już wszyscy odprężyć, troszkę zwolnić z nauką, zrobić sobie parę dni przerwy. I zacząć wyczekiwać na Święta. Wiem, że niektórzy z Was zaczęli Wyzwanie później, więc trzymajcie się jeszcze, również dla Was nadejdzie w końcu zasłużony odpoczynek 🙂

Jeśli Wyzwanie Poliglotki się Wam podobało, to na pewno je jeszcze powtórzymy! 😀

Koniecznie piszcie jak Wam poszło, czy wytrwaliście, czy jesteście zadowoleni!